Roccat Khan - Recenzja

  • Autor: Kamila Zielińska
  • Opublikowano: 07 Maj 2018
  • Komentuj 1

Testowanie słuchawek jest wspaniałe, czasami odkrywam dźwięki, których kompletnie się wcześniej nie spodziewałam, a nowe brzmienie potrafi mnie kompletnie zaskoczyć. Tak było tym razem, bo okazuje się, że jest ogromna różnica między świetnym sprzętem ogólnie, a najlepszej jakości headsetem dedykowanym dla graczy. Roccat Khan Aimo udowodniły mi, że ''dla graczy'' znaczy więcej niż podświetlenie RGB.

W pierwszej chwili nie doceniłam ich tak bardzo. Organoleptyczne testy jakości wypadły dużo pomyślniej dla HyperX Cloud Alpha, z którymi zestawiałam Roccatowe słuchawki. W tych pierwszych jest ciut wygodniej, ekoskóra jest bardziej miękka i delikatna, nauszniki choć kształtem podobne, to odrobinę lepiej się układają, a gąbka od pałąku dużo jest większa i lepiej daje nam większy komfort. Tylko nie zrozumcie mnie źle, to nie znaczy, że Roccat Khan są niewygodne, skłamałabym mówiąc takie rzeczy. Oba sety zapewniają przyjemność z użytkowania, ale różnią się miedzy sobą zdecydowanie.

U góry Hyperx Clouid Alpha, na dole Roccat Khan Aimo.

Co wyróżnia je w szczególności? Zastosowanie. HyperXy są dobre ogólnie. Radzą sobie świetnie z muzyką, radzą sobie w grach, jest to po prostu dobrej jakości sprzęt grający. Z Khanami sprawa jest o tyle ciekawa, że to są dosłownie słuchawki dla graczy. Do słuchania muzyki mogą rozczarować za tyle kasy (możecie pobawić się również oprogramowaniem Swarm i zmienić profil grania na muzyczny lub własny, chociaż i tak lepiej na tym tle wypadną HyperXy), ale biją Cloudy na głowę, jeśli chodzi o dźwięk przestrzenny i separację.

Ja bym w życiu nie pomyślała, że w Overwatchu (aktualnie w to gram całymi dniami, więc na tym testuje też sprzęt) jest tyle ukrytych dźwieków, których nigdy nie słyszałam. Najgorzej jest wtedy, gdy wielu graczy jest blisko i ciężko wyłapać te konkretne odgłosy potrzebne nam w trakcie walki. Kiedy zakłada się Khan Aimo, nagle wszystko ma swoje miejsce. To było tak zjawiskowe odczucie, że ciężko w pierwszych chwilach skupić uwagę na ważnych odgłosach skoro w tle tyle się dzieje. Ta dezorientacja jednak mija, a potem można czerpać ogrom satysfakcji z namierzenia przeciwnika wykorzystując odgłosy otoczenia. Rewelacja!

Pokaż kotku, co masz w środku?

Niemiecka jakość powinna się odnosić nie tylko do samochodów, ale również do sprzętu komputerowego. Udowodniła to nowa firma Lioncast swoją klawiaturą mechaniczną, czy właśnie Roccat (recenzja ich klawiatury Horde w drodze). Producent zachwala swój produkt przestrzennym 7.1, wbudowaną kartą dźwiękową, oraz pasmem przenoszenia 10 - 40000 Hz, co jest warunkiem dla otrzymanego certyfikatu Hi-Res. Co tak właściwie nie zrobi Wam szczególnej różnicy, jeśli nie jesteście maniakalnymi audiofilami. 

Tutaj warto wspomnieć o ciut tańszym modelu Khan Pro, który wiele się nie różni i zadowoli wymagających graczy z mniejszym budżetem.

RGB! RGB! RGB! Więcej RBG? To tylko Aimo!

Spójrzcie na to piękne, skromne oświetlenie. Może samodzielnie nie robi efektu ''wow'', ale w połączeniu z klawiaturą i myszą zapewniam - będzie tęcza! Aimo jest najbardziej zaawansowanym systemem oświetlenia, a w połączeniu ze Swarm da Wam ogrom możliwości. Mnie urzekły podstawowe ustawienia, czyli płynnie zmieniające się kolory. Właściwie nie tylko podświetlenie jest ładne, bo całość jest bardzo zgrabna.

Słuchawki ważą 275g, mimo stalowych elementów. Plastik jest trwały, widać porządne wykonanie. Szokuje mnie natomiast jedna rzecz, elastyczny mikrofon. Ja ogólnie nie przepadam za wbudowanymi mikrofonam, i ogromną zaletą każdego sprzętu jest możliwość odłączenia kabli i majka od głównej części (bo to czasem schować trzeba, albo zapakować w podróż, różnie bywa). I tu znowu wychodzi przeznaczenie słuchawek - gry. Jeśli sprzęt ma być uniwersalny, to niestety nie może być na USB. :) Pamiętajcie, jeśli macie sprzęt na USB to znaczy, że ma leżeć przy komputerze i tylko tam, bo producent nie przewidział, że możecie zabrać je do pociągu i posłuchać muzyki...

Mikrofon niby bardzo dobry, ale sami zobaczcie. No jak to tak?

Czy te słuchawki przewyższają konkurencję o lata świetlne? Nie posuwałabym się do tak radykalnej oceny, jedno natomiast warto zauważyć. Jest to doskonała jakość, rozróżnianie dźwięków najwyższa półka, cena dość zaporowa, ale jednak. Kto nigdy nie zapłacił za swój komfort nie ma porównania. Nie jest to must have, bo tańsze zestawy radzą sobie często nieźle, ale jeśli szukacie czegoś więcej, jeśli stać Was na odrobine luksusu i potraficie się delektować takimi detalami, to warto zainwestować w taki sprzęt. Dla hardkorów Roccat, dla osób bardziej uniwersalnych jednak HyperX. Klasa po prostu, ja mam teraz cholerny dylemat.

+ Mikrofon bardzo dobry

+ Podświetlenie Aimo i Swarm genialnie wypada

+ Bardzo ładne i trwałe w konstrukcji

+ Wbudowana karta dźwiękowa 7.1

+ Sa wygodne i leciutkie (mi z głowy spadają przy pochyleniu nawet nie rozłożone, ale chociaż nie cisną)

+ Dobre tłumienie

+ Fenomenalna separacja

+ Czysty dźwięk

- Basy rozczarują fanów łupnięcia

- CENA... 

- ... bo w niższej cenie też da się dorwać dobry sprzęt, a mało kto jest psycho-audiofilem.

- No i ten dziwaczny mikrofon, o co chodzi kurde?

- I nie da się go odpiąć...

- ... i cholernego kabla też!

Pod tym wpisem można się reklamować. Jeżeli uważasz, że stworzyłeś bardzo dobry film związany z tematem wpisu, wklej do niego link w komentarzu. Najlepsze filmy zostaną tutaj na zawsze. Zapraszamy do komentarzy. Czekamy na Wasze opinie. Do dyspozycji naszych czytelników oddajemy również forum dyskusyjne... serdecznie zapraszamy tam do rozbudowanych dyskusji i kooperacji spoleczności brodaczy!

Komentarze